czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 1 < Annastasie>

<Annastasie>

*6.30 rano

Rano obudził mnie dzwonek budzika. Nie chciało mi się wstawać ale gdy pomyslałam, że już dziś lecimy do Londynu nabrałam ochoty. Szybko wstałam z łóżka i odsłoniłam zasłony. Do pokoju wpadły jasne promienie słońca. Na zewnątrz było bardzo ciepło.
Na szafie wisiały już wcześniej przygotowane przez mnie ubrania. Załozyłam białą, czystą jak śnieg szerszą koszulkę którą włożyłam w jasno różowe, krótkie spodenki przepasane brązowym paskiem.
Przeczesał szczotką włosy i zrobiłam lekki makijaż
Na rękę założyłam sporo bransoletek i pierścionek który dostałam od taty na osiemnaste urodziny. Na nagi założyłam jasne baletki. Wzięłam walizki, które stały przy drzwiach i po cichu zeszłam na dół. Walizki zostawiłam przy drzwiach wyjściowych i poszłam do kuchni, gdzie zrobiłam sobie lekkie śniadanie. Po zjedzeniu posiłku wziełam kartke i długopis i napisałam

,,Drodzy rodzice! Kiedy się obudziłam wy jeszcze spaliście, nie chciałam was budzić. Zadzwonie do was jak już będziemy w Londynie. Całuje. Wasza Anne xx. Położyłam kartkę na stole i ruszyłam ku wyjściu. Na dworze już czekała Vicky wraz z rodzicami i braćmi. Wsiadłam do samochodu i przywitałam się z nimi. Po 20 minutach jazdy bylismy już na miejscu. Czekałyśmy cierpliwie na samolot kiedy już przyjeciał i miałyśmy wychodzić Victoria mocno przytuliła swoją rodzinę, w oku zakręciła mi się pojedyncza łza. Wkońcu Victoria przyszła i mogłysmy wsiadać do samolotu. Pomachałyśmy jeszcze jej rodzicom i braciom na pożegnanie. W samolocie miałysmy miejsca obok siebie wię nie było nudno. Jednak po pół godzinie Vicky zasneła a ja yciągnełam MP3 i włączyłam piosenki. Nie wiem kiedy usnełam...          
Obudził mnie ciepły głos przyjaciółki która informowała mnie o tym, że już jesteśmy. Powoli opuściłyśmy pokład samolotu. Victoria wypatrywała kogoś, ale nie wiedziałam kogo?

-Kogo szukasz?-zapytałam
-Liama.-odpowiedziała przyjaciółka.- Bratanka mojej cioci, który miał nas odebrać
-Aha.

Niedługo czekałyśmy bo po chwili podszedł do nas wysoki i dobrze zbudowany chłopak. Włosy miał bujne. Niewiadomo dlaczego zkąś go kojarzylam. Nie wiedziałam tylko z kąd może z gazet? z ulicy? czy z internet?
Zreszta nie ważne.

-Jestem Liam- przedstawił się miło- A wam jak na imie?
-Jestem Victoria a to jest moja przyjaciółka Annastasie, ale mów mi Vicky- przedstawiła nas Victoria
-Hej- powiedziałam nieśmiało wyciągając rękę ku chłopakowi.
-Cześć- odpowiedział po czym uścisną moją dłoń- Miło was poznać. To co jedziemy?
-Jasne. A daleko to jest?
-haha-zaśmiał się cicho chłopak- Nie niedaleko jakieś 10 minut jazdy.
-Okey to chodźmy.

Szłyśmy za chłopakiem do samochodu , którym przyjechał. Wsiadlyśmy i przez całą drogę nikt się nie odzywał. Podjechalismy pod dom cioci i opadła mi szczęka. Był duży, piękny a w koło niego był piękny ogród z kwiatami po którym biegał kremowy lablador. Wysiadłyśmy z samochodu i stanęłysmy z walizkami. Stałyśmy jak wryte prze kilka minut.

-Okey to może ja pomogę wam z walizkami- zapytał uroczo się przy tym uśmiechając chłopak
-Dzięki-odpowiedziałysmy chórem i podałyśmy mu walizki.

Chłopak zaniusł walizki do domu a my stałyśmy jeszcze przed drzwiami.

-Gotowa? -zapyatała przyjaciółka
-Jasne- odpowiedziałam i złapałam ją za rękę i weszłysmy do domu.


 W środku był jeszcze ładniejszy niż na zewnątrz. Liam zaprowadził nas do naszego pokoju i postawił walizki przy oknie. Kiedy weszłyśmy do pokoju odebrało mi mowę. Był prześlicznie użądzony, dużo miejsca.. Pokój był w kolorach czerwieni, bieli i brązu. Stały tam dwa pojedyncze łóżka, przy których stały safki nocne z lampkami. Nad łóżkami wisiał piękny tryptyk. Na przeciwko stał telewizor. W rogu było okno z bioało-brązowymi zasłonami. Kiedy Liam wyszedł żuciłyśmy się na swoje łóżka i ciężko westchnęłyśmy
Leżałyśmy tak jeszcze 5 minut po czym wzięłyśmy się za rozpakowywanie walizek. Po dodekorowaniu naszego pokoju wzięłam bielizne i ciuchy na przebranie i poszłam do łazienki, która była jeszcze piękniejsza. Była w kolorach srebra i bieli. Nalała do wanny wode się w niej zanurzyłam.

Po kąpieli wyszłam osuchyłam się, wysuszyłam włosy i ubrałam się w przygotowane ubrania. Wyprostowałam włosy i wyszłam. Kiedy wyszłam po mnie do kąpieli poszła Vicky. Zeszłam na dół gdzie Liam zrobił namobiad bo była już godzina 14. Zasiadłam do stołu zjadłam i rozmawiałam z Liam'em. Sporo się o nim dowiedziałam. Na przykład tego , że śpiewa w zespole razem ze swoimi przyjacółmi. Teraz już wiedziałam z kąd go kojarze. Dowiedziaąłm się również tego, że ma dziewczynie Daniell. Rozmowe przerwała nam moja przyjaciólka, która zeszła na obiad. Po posiłku pozmywałam naczynia. I wyszłyśmy  na taras. Liam musiał już jechać bo razem z Dan idą dziś do kina. Pożegnałyśmy się z nim i podzi ękowałyśmy za to co dla nas zrobił. Na dworze leżalyśmy na leżakach i rozmyślałyśmy nad tym co będziemy robić przez te wakacje.





No to mamy rozdział 1 Mam nadzieje, że się podoba. Sorry za błędy. Nie jestem mistrzem ortografi XD Licze na wasze opinie i komętarze polecajcie blog. Piszcie w komętatrzach wasze nazwy twitter'ów lub adres bloga jeśli chcesz być informowany o nowym rozdziale na blogu!
Czytasz=Komętujesz ;D Następny rozdział z perspektywy Victori!

Czy przyjaciółki odnajdą się w wielkim mieście?


                                                                 

1 komentarz:

  1. fajnie sie zaczyna nie powiem :-)
    zapraszam do czytania mojego bloga : www.OneDirection-Historia-Jessi-I-Zayna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń