Tego dnia miałyśmy
zaplanowane wielkie zakupy i zwiedzanie
miasta. Jak każda dziewczyna lubimy
sobie pospacerować po sklepach i pooglądać ubrania. Szybko wstałyśmy z łóżek,
zjadłyśmy śniadanie. Ubrałyśmy się dość
skromnie. Ja w dżinsową koszule ombre , którą włożyłam do
krótkich z tego samego materiału spodenki. Do spodenek założyłam
cieniutki czarny pasek a na nogi czarne converse. A Anne założyła różowy bezrękawnik z kołnierzykiem stylu
,,baby’’ którą włożyła w jasno niebieskie spodenki z wysokim stanem.


A na nogi
ubrała jasno różowe baletki. Spakowałyśmy
swoje torebki, zakluczyłyśmy dom, ponieważ ciocia wyszła do pracy a
później jedzie na dwa dni za miasto. Spokojnym krokiem ruszyłyśmy ku centrum
Londynu. Słońce rzucało ciepłe promienie na zabiegany Londyn. Całe miasto jak
zawsze wrze. Słychać trąbienie
samochodów, które stoją w korku i Czekaja na przejazd. Ludzie biegają po
ulicach Londynu, tylko my dwie spośród wszystkich
ludzi szłyśmy wolnym krokiem oglądając dokładnie całe miasto. W końcu weszłyśmy do jednej z wielkich galerii
Londynu . Pełno ubrań, butów i biżuterii. Stanęłyśmy na środku wielkiego
budynku, miał on 5 pięter. Wjechałyśmy ruchomymi schodami na samą górę i
stamtąd zwiedziłyśmy wszystkie
sklepy w dół.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz zrobiłyśmy taki wspólny ,,
dzień zakupów’’ Wszystkie ubrania były niesamowite. Wychodząc z wielkiego
centrum całe obładowane zakupami zahaczyłyśmy o kosmetyczkę. Wracając nie
miałyśmy już sił by iść na nogach więc zadzwoniłyśmy po taksówkę.
Zakupy
zajmowały prawie cały samochód. Pod
domem byłyśmy po 20 minutach. Zapłaciłyśmy kierowcy i ruszyłyśmy w stronę domu.
-W końcu jesteśmy w domu- powiedziałam zmęczona - Tak, trochę
zmęczyło mnie to ‘’zwiedzanie’’- powiedziała Anne po czym się zaśmiałyśmy.
Zostawiłyśmy zakupy w pokoju i kolejno poszłyśmy się wykąpać
po zakupach. Kiedy zerknęłam na zegarek
była godzina 17.20. Zrobiłam wielkie oczy , po czym pachnęłam śmiechem , bo na
zakupy wyszłyśmy o 10.30 Głodna ruszyłam do kuchni przygotować kolacje.
Zjadłyśmy kanapki i usiadłyśmy przed telewizorem wspominając różne ubrania ze
sklepu .
Anne poszła do toalety , gdy nagle ktoś zasłonił mi oczy
rękoma
-Liam?–zapytałam
-Nie, ale blisko-powiedział bardzo miłym głosem jakiś chłopak.
-Hmm… nie wiem, poddaje się. -Chłopak odsłonił mi oczy a one ujrzały pięknego bruneta o niebieskich oczach. Wesoło się do Mie uśmiechną, a moje serce zaczęło bić mocniej. To ten sam chłopak ,który mnie wtedy potrącił. W jednej sekundzie wybaczyłam mu że uciekł i nawet nie przeprosił.
-Liam?–zapytałam
-Nie, ale blisko-powiedział bardzo miłym głosem jakiś chłopak.
-Hmm… nie wiem, poddaje się. -Chłopak odsłonił mi oczy a one ujrzały pięknego bruneta o niebieskich oczach. Wesoło się do Mie uśmiechną, a moje serce zaczęło bić mocniej. To ten sam chłopak ,który mnie wtedy potrącił. W jednej sekundzie wybaczyłam mu że uciekł i nawet nie przeprosił.
-Mam na imię Victoria ale mów mi Vicky. I nic się nie stało ale mogłeś przynajmniej pomóc wstać.- Zachichotałam
-To są moi przyjaciele- każdego po kolei mi przedstawił-
Harry, Niall, Zayn a Liama już znasz to on nas tu przyprowadził. I miał racje
jesteś śliczna.
Zarumieniłam się i przywitałam się z chłopakami po chwili
przyszła Anne i przedstawiłam jej
chłopaków. Widziałam, że Zayn i Harry Cały czas się na nią patrzyli. Resztę
wieczoru spędziliśmy na rozmowie i oglądnie filmów, bardzo dużo dowiedziałam
się o chłopakach, np.: że grają w zespole. Wiedziałam, że skądś ich rozpoznaje.
Bardzo mi przypadli do gustu ale najbardziej Lou. Nawet nie wiem kiedy usnełam
mu na kolanach.
Hej. Przepraszam, że nic nie dodawał bardzo przepraszam ale patrzym przez 3 dni nikogo nie było i dopiero dziś patrze ile wyświetleń na blogu i postanowiłam coś dodać. Moim zdanie rozdział jest troche nudny ale to już wasza opinia.
Czy Victoria pokocha Lou i będą razem?
Przeczytałej= skomętuj nawe emotką co kolwiek :D pozdrawiam po 2 kom będzie nastęony rodział :D










